Po transferze dzień jedenasty

Moja beta dzisiaj 8,89…….I co ja mam o tym myśleć?? Niby przyrosła, niby dobrze, ale jak na jedenasty dzień to trochę taka bida.
Cieszyć się to raczej za wcześnie, a płakać znowu, że po wszystkim w sumie też za wcześnie.
Jak ja nie lubię takich sytuacji. Takie to przedłużanie….przecież to może człowieka wykończyć.
Przez ostanie dni naczytałam się tyle for o przeroście i wynikach bety że masakra. Sama nie wiem po co. Może chciałam znaleźć podobne przypadki którym się udało. Wiecie, że znalazłam :) i to nie jeden. Tylko to niestety niczego nie dowodzi. Każdy z nas jest inny i tak samo jest z betą. Musi się tylko mieścić w normach (które abstrahując są tak szerokie że i tak niczego nie mówią).
Zaraz po tym że nic z tego nie będzie boję się, że to ciąża biochemiczna. Wiadomo obie sytuacje zmierzają do tego samego, tylko w drugim przypadku to wszystko dłużej trwa.
Z kliniki jeszcze nie dzwonili, no ale co oni mogą mi powiedzieć. „Proszę utrzymać leki i w poniedziałek powtórzyć beta HCG”.

Jeśli chodzi o samopoczucie jestem chodzącą tykającą bombą zegarową (biedny Pan Mąż). Zrobiłam się bardzo płaczliwa i czepialska. Całą procedurę się jakoś trzymałam, a teraz jestem jedną wielką emocją. No cóż myślę, że nasze małżeństwo jakoś to zniesie :)
Z fizycznych aspektów: cycki bolą mocniej, jestem jakaś taka osłabiona, niedospana i od wczoraj mam dziwny posmak w ustach. Wczoraj popołudniu bolał mnie też brzuch tak mocno, że myślałam, że dzisiejsza beta nie będzie potrzebna. Wzięłam jednak dwie no-spy i przeszło.

Tak pokrótce wygląda sytuacja. Dalej w zawieszeniu.
Dobrze, że na weekend wyjeżdżamy do rodziny to nie będę cały czas myśleć. :)

5 myśli nt. „Po transferze dzień jedenasty

  1. ~Wężon

    Po poprzednim transferze Paradise miała w 10dpt blastki betę 10,3, a 11 dnia betę 15 i lekarz kazał odstawiać leki. Ale zawsze lepiej dać szansę.

    Odpowiedz
    1. blogerka2612 Autor wpisu

      Już dzwonili z Kliniki i tak jak można się było tego spodziewać beta w poniedziałek. Ja miałam zarodki w 3 dobie, tego się jeszcze trzymam, że może późno doszło do implantacji.

      Odpowiedz
  2. ~Paradise

    Może jeszcze nie wszystko stracone :)
    Zobaczysz w poniedziałek :)
    Sama gdy byłam w podobnej sytuacji przekowywałam internet w poszukiwaniu szczęśliwych przypadków z tak niskiej bety.
    Tak jak pisze Wężon, beta u mnie wyszła niska. Na początku rosła, a później niestety zaczęła spadać…
    Tylko, że u mnie to był 6 dniowy zarodek.
    U Ciebie są 3 dniowe to jest szansa, że może jednak się uda :)
    Trzymam kciuki za poniedziałek. Oby beta ładnie wzrosła :*

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>