Poplątane emocje

Sama nie wiem od czego zacząć, bo to wszystko jakieś takie dziwne.
Może zacznę od tego,że wypad nad morze zaliczam do udanych :). Pogoda może nie była za rewelacyjna, ale przynajmniej nie padało :). Spędziliśmy czas na długich spacerach i rozmowach.
Oczywiście wszędzie pełno rodzinek z małymi dziećmi i babeczek w ciąży – o zgrozo!
Kiedy siedzieliśmy z Panem Mężem na popołudniowej kawce wywiązała się między nami rozmowa na temat posiadania dziecka. Tak bardzo go chcemy, a tak mało rozmawiamy na temat tego jak bardzo zmieni się nasze życie kiedy ono się wreszcie pojawi. Jak bardzo nasz poukładany świat wywróci się do góry nogami.
Jesteśmy ze sobą prawie jedenaście lat i zawsze tylko we dwoje. Może nie prowadzimy jakiegoś super rozrywkowego życia, ale nie mamy też żadnych ograniczeń. Generalnie robimy co chcemy i kiedy chcemy. Nie musimy się z nikim liczyć i za nikogo być odpowiedzialnym. Kurcze takie to ciężkie do ogarnięcia głową, że będziemy kiedyś w trójkę, a może nawet w czwórkę.
Wiem, że to dziwne patrząc na to przez pryzmat sytuacji w jakiej się znajdujemy. Mamy problem z poczęciem, a ja się rozwodzę nad tym jak to będzie kiedy nam się uda. Powinnam się skupić na tym, żeby się nam udało, a nie obawiać się tego co będzie jak nam się uda.
Nawiązując jednak do tytułu postu ostanie kilka dni jest dla mnie jakieś wyjątkowo ciężkie. W mojej głowie kłębi się tyle niepoukładanych myśli a w sercu tyle sprzecznych emocji.
Dwa dni temu dowiedziałam się o kolejnej ciąży, tym razem w rodzinie Pana Męża. Może to wywołało ten cały bałagan myśli, a może dołożyło tylko ognia do pieca. Trudno mi to osądzić.
Jestem strasznie rozdrażniona, zła i smutna. Nie muszę chyba pisać na kim się to odbija. W pracy nie mogę sobie pozwolić na uwolnienie tych emocji, więc wszystko wychodzi ze mnie w domu. Niestety skutkuje to napiętą atmosferą. Nie mogę sobie z tym porodzić, wszystko mnie irytuje żeby nie napisać dosadniej..
Pan Mąż jest generalnie skupiony na zbliżającym się urlopie i ciężko z nim porozmawiać ja jakiś inny temat. Nie mogę go za to winić. Jest zmęczony i po prostu chce odpocząć.
Ja chyba pierwszy raz w życiu jakoś nie podzielam jego euforii. Przytłacza mnie ogrom rzeczy jakie muszę ogarnąć do wyjazdu (zostało niecałe dwa tygodnie). Nawet zakupy, na które muszę się wybrać nie poprawiają mi nastroju.
Chciałabym poczuć tą lekkość, beztroskę i podekscytowanie. Zamiast tego męczy mnie żal, ogromne poczucie niesprawiedliwości i ta piepszona złość.
W moim otoczeniu uchodzę za bardzo silną osobę. Wszystkie koleżanki nie mogą wyjść z podziwu jak dobrze radę sobie z tą sytuacją. A ja mam czasami wrażenie, że wcale sobie nie radzę. Wystarczy jedno zdanie o kolejnej ciąży w otoczeniu, a ja rozpadam się na kawałki i chodzę kilka dni do tyłu. Jedno krótkie zdanie ” Jestem w ciąży” burzy we mnie całą psychiczną stabilizacje. I za każdym razem sobie myślę ile jeszcze razy to usłyszę, za min ja będę mogła wypowiedzieć to zdanie.

8 myśli nt. „Poplątane emocje

  1. Crazy-Cat-Lady

    Rozumiem Cię bardzo dobrze. Masz pełne prawo do takich emocji i nie walcz z tym bo i tak to nic nie da. Też tak miałam. Każda ciąża w otoczeniu wywoływała u mnie złość i rożalenie, poczucie niesprawiedliwości, że dlaczego tak jest? Osoby które pragną dziecka mieć go ni mogą, a niektórzy nawet się nie starając je mają.
    Nawet teraz będąc już przy końcowce dowiedziałam się o kolejnych ciążach w gronie znajomych i nie powiem jakieś ukłucie było.
    Mam nadzieję, że i Wam się w końcu uda. Trzymam kciuki xxx

    Odpowiedz
    1. blogerka2612 Autor wpisu

      Najgorsze jest to, że coraz gorzej wychodzi mi kontrolowanie tych emocji. Wiem, że muszę z tym wszystkim jakoś sobie poradzić i wierzyć w to że bedzie dobrze. Inaczej nie miałoby to sensu.

      Odpowiedz
  2. Martyna B

    Ha,skąd ja to znam…Tuż po poronieniu zaczęłam dostrzegać kobiety w ciąży,z maluszkami w wózkach,nosidełkach…moja ciąża nie trwała długo,a ja czułam,że nosiłam pod sercem najbardziej wyjątkową osóbkę,którą nagle mi odebrano.Dlaczego te wszystkie mamy mogły się cieszyć narodzinami maluszka,a mnie nie dane było tego doświadczyć.I na nic były słowa gin,który twierdził,że poronienia samoistne się zdarzają,że zapewne następnym razem się uda.Wiesz,gdy się w końcu udało,to usłyszałam(od siostry męża),że mam na razie się nie cieszyć,bo znowu mogę się rozczarować…teraz mam dwie świetne dziewczyny i z całego serca wierzę,że i Tobie się uda.

    Odpowiedz
    1. blogerka2612 Autor wpisu

      Straszne jest to z jakimi emocjami i uczuciami przychodzi nam się zmierzyć. Mądre przysłowie mówi” Co nas nie zabije to nas wzmocni.” Gdzieś głęboko wierze w to, że w życiu nie dzieje się nic bez przyczyny.
      Cieszę się, że u Ciebie wszystko skończyło się dobrze. Mam nadzieje, że ja też doczekam dnia w którym zostanę mamą :)

      Odpowiedz
  3. ~Paradise

    Na normalnym człowieku informacja o ciąży nie robi wrażenia. Jednak dla nas starczek jest to cios w same serce :(
    Mam tak samo jak Ty…
    Niestety i chyba każda z nas tak ma :(
    To zbyt bardzo boli gdy innym się udaje, a nam ciągle nie :(
    Kiedyś i my się doczekamy :) takiej właśnie jestem myśli :) tylko, że nasza droga jest długa i kręta, ale wkońcu trafimy do celu :*

    Odpowiedz
  4. ~Skrzydło Motyla

    To chyba teraz dla mnie najgorsze zdanie na świecie ustach obcej osoby ,,Jestem w ciąży”.Czuję się wtedy identycznie jak Ty.Choćbym była w cudownym nastroju czuję jakby mi głaz spadał na nogę.
    Ja też ciągle na huśtawce.Chcę i nie chcę, cieszę się i się boję…U nas też w domu burza z piorunami.Niepłodność jest jak tornado.Niszczy wszystko na swojej drodze…

    Odpowiedz
    1. blogerka2612 Autor wpisu

      My staramy się wspierać, ale mamy bardzo odmienne charaktery i temperamenty, co też często skutkuje sprzeczkami. Wiem jednak że w każdej sytuacji mogę na niego liczyć. U Ciebie na pewno jest podobnie. Dacie radę głęboko w to wierze :) :*

      Odpowiedz

Odpowiedz na „~Skrzydło MotylaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>