Archiwa tagu: kwalifikacja

Jest plan !!!!

Wczoraj odbyła się dłłłłuugggooo wyczekiwana wizyta kwalifikująca. Nieuzasadniony dla mnie stres towarzyszył mi cały dzień, czego efektem było na błysk wysprzątane mieszkanie :)
No dobrze ale przejdźmy do konkretów.
Wszystkie badania z Panem Mężem mieliśmy ok. Poza dwiema konsultacjami: endokrynologiczną oraz onkologiczną.
U endokrynologa bez zawirowań, Pan Profesor stwierdził, że nie może się czepiać mojej tarczycy.(sympatyczny starszy Pań, który stwierdził, że dzisiejszy lekarze to już nie mają się czego czepiać, a ginekolodzy to już w ogóle masakra).
Onkologa musiałam odwiedzić, ze względu na dużą torbiel w lewej piersi. Pan onkolog stwierdził, że to pewnie nic poważnego, ale dla mojego spokoju zrobimy punkcje. No i tu wyszło moje „medyczne przeczulenie”
pewnie nie ma takiego zwrotu – ale jakoś tak mi to pasuje do sytuacji.I pomimo tego, że Pan doktor nie nalegał pozyskany z punkcji materiał wysłałam do badania histopatologicznego.
O zgrozo, bo jak się później okazało u mojej gin bez tego nieszczęsnego wyniku nie możemy rozpocząć stymulacji. Na szczęście moja kochana koleżanka postara się o wynik na cito, więc sytuacja uratowana. UFFFff:)
Plan przedstawia się następująco:
– 14 marca zastrzyk domięśniowy z Diphereline 3mg (ze względu na moje wysokie AMH) moja gin zdecydowała mnie wyciszyć tym jedną iniekcją (niestety lek nierefundowany)
– 25 marca rano badanie poziomu FSH i estradiolu o 14.00 wizyta (stymulowana chyba beEdę Puregonem??? )
– planowana punkcja 8 kwiecień :)
Wszystko więc wskazuje na to, że moje jajeczka zaczną rosnąć w Święta Wielkanocne :), taki zabawny zbieg okoliczności :)