Archiwa tagu: nadzieja

Po transferze dzień drugi

Dowiedziałam się dzisiaj, że moje trzy zarodki przestały się dzielić, więc nici z zimowiska ): . Nie będę udawać, że nie zrobiło to na mnie wrażenia. Zrobiło. W jednej chwili po prostu stałam się smutna. Do końca trzymałam za nie kciuki. Powtarzam sobie, że jakiś powód takiego stanu rzeczy musiał zaistnieć. Co nie zmienia faktu, że mi źle.
Do tej pory miałam w sobie (nawet boję się to napisać) taki wewnętrzny spokój, nawet małą radość, że jestem „trochę w ciąży”. Pan Mąż całuje brzuszek, rozmawia do bąbelków.
To wszystko staje się takie realne.
Boję się myśleć, że będzie dobrze. Nie chcę myśleć, że będzie źle.