W pędzie…..

Ostatnio jakoś nie miałam czasu niczego nabazgrać….
Wciągnął mnie szalony rytm pracy, codziennych spraw. Szaleństwo :)
W zasadzie nic ciekawego u mnie nie słychać. Zatopiłam się w codzienności…….o jak bardzo mi z tym dobrze. Nie rozmyślam, nie analizuje – żyje z dnia na dzień.
Od czasu do czasu pojawi się z tyłu głowy myśl, że jeszcze tyle mnie czeka, tyle przede mną znaków zapytania. Staram się jednak nie zatracać w tych myślach, bo powodują u mnie stany rozdrażnienia i znacznego pogorszenia nastroju.
Nauczyłam się o tym nie myśleć. Skupiam się na pracy, na sobie. Zrobiłam sobie taki urlop od niepłodności.
Organizujemy wyjazd na wczasy, jutro wyruszamy na krótki wypad nad morze. Już nie mogę się doczekać :)
Pomimo zmiennej pogody oraz zimnej wody uwielbiam polskie morze. Ma w sobie taki niepowtarzalny urok. Mogłabym godzinami siedzieć na plaży i gapić się w fale :) Strasznie mnie to relaksuje i odpręża :)

Jedne co kwestii działania w kierunku poczęcia to Pan Mąż rozpoczął ostrą suplementację. Ja tam nie do końca w to wierzę, ale skoro on ma taką potrzebę to ja nie mam nic przeciwko. Zaszkodzić mu nie zaszkodzi, a nóż pomoże.
Przyjmuje więc:
- Selen
- Salfazin
- L-kartyninę
- Kwas foliowy
- Macę
Jeśli chodzi o macę to muszę napisać o tym kilka słów.
O tym specyfiku Pan Mąż wyczytał na bocianowym forum dotyczącym poprawienia jakości nasienia.
Otóż jest to sproszkowany korzeń rośliny, która rośnie w Andach i ma (ponoć) niesamowite właściwości. Długo by wymieniać wszystkie, te które nas dotyczą bezpośrednio to właśnie znaczna poprawa jakości nasienia. Takim małym bonusikiem jest też zwiększenie libido :) (żeby dotrzymać kroku sama też jem :) ). Na jakieś oficjalnej stronie producenta przeczytałam iż maca jest alternatywą dla metod wspomaganego rozrodu.
Bardzo sceptycznie podchodzę do tej sprawy, ale co tam spróbujemy, a może pomoże :)
Ustaliliśmy, że po 3 miesiącach Pan Mąż zrobi badanie nasienia i zobaczymy czy nasza kuracja przyniosła jakieś efekty.
Muszę przyznać iż jestem bardzo ciekawa tych wyników. Tym bardziej iż na tą chwilę niepłodność mojego małżonka jest idiopatyczna. Bardzo lubię to określenie w medycynie. Najłatwiej jest powiedzieć, że coś jest po prostu niewytłumaczalne.

2 myśli nt. „W pędzie…..

  1. ~Skrzydło Motyla

    Miłego odpoczynku od niepłodności:)Mnie morze również relaksuje ale tylko wtedy gdy plaża jest pusta,wieje i nie ma upału czyli rzadko:D
    Mam nadzieję,że te specyfiki pomogą.Odpoczywaj ile wlezie i ładuj baterie!Pozdrawiam!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>